NUSA LEMBONGAN, NUSA PENIDA- KAWAŁEK INDONEZYJSKIEGO RAJU

 

Wyspa Bali to bardzo dobrze znane miejsce na świecie. Swoją sławę zawdzięcza m. in. książce „Jedz, módl się i kochaj”, w której autorka opisuje dość szczegółowo ten egzotyczny kawałek świata. E. Gilbert robi to na tyle przekonująco , że mnóstwo turystów z całego świata wybiera Bali jako kierunek swoich wakacji. Oprócz krótkoterminowych wczasowiczów, można znaleźć tutaj backpackersów z Europy, którzy najczęściej wypożyczają skuterki i decydują się na eksplorowanie wyspy tym środkiem transportu. Kolejna dość liczna grupa to australijscy turyści ( najczęściej surferzy), dla których Bali to idealny kierunek wakacji ( blisko, tanio i dobrze). Do tego dorzućmy obcokrajowców, którzy zdecydowali się poszukać tutaj swojego miejsca na Ziemi. Najczęściej są to miłośnicy jogi, kultury wschodu, hindi, medytacji, lub Ci, którzy preferują mniej stresujący styl życia. Jeżeli dodamy wszystkie te grupy do siebie plus dołączymy lokalnych mieszkańców to robi się nieco tłoczno. To ostatnie słowo opisuje poniekąd charakter wyspy. Oczywiście nie cała wyspa taka jest! Można tutaj znaleźć piękne miejsca, gdzie będziemy prawie sami ( prawie bo zawsze znajdzie się garstka skośnookich, którzy będą tam z nami). Jeżeli jednak mimo wszystko ciekawość zobaczenia Bali jest większa niż tłok na jej plażach to i tak warto ją zaspokoić. W razie rozczarowania wyspą zawsze można wsiąść na łódkę i po półtorej godzinie znaleźć się na uroczych małych wysepkach, które położone są tuż obok. My skorzystaliśmy z tej opcji i nie żałujemy.Nusa Lembongan i Nusa Penida to małe wyspy, na których można odetchnąć od atmosfery panującej na Bali. My postanowiliśmy odwiedzić obydwie, a w tym poście przekonać Was, że warto się tutaj udać. Zacznijmy od tego jak się tam dostać:

  • Transport między wyspami:

Z Bali na Nusę Lembongan można dostać się promem z miejscowości Sanur. Cena biletu jest zależna od prędkości łódki. Można wybrać speed boat, który kosztuje 175 000 IDR za osobę (lub więcej w zależności od pośrednika), a czas przejazdu to około 1,5h. Drugą opcją jest public boat, bilet kosztuje 50 000 IDR ,lecz płynie się nieco dłużej. Nie dajcie się naciągnąć na prywatne łódki, które zabiorą was za miliony na wyspę. Naciągaczy jest dużo i zawsze znajdą się na waszej drodze. Warto wiedzieć, że bezpośrednio z Bali na Nusę Lembongan nie można przewozić skutera. Skuter można wypożyczyć na wyspie za około 60 000 IDR.

Z Bali na Nusę Penidę można dostać się promem z miejscowości Padangbai. Koszt łódki to 50 000 IDR, ale czasami, w zależności od godziny można trafić na taką poniżej 30 000 IDR. Na tej trasie jest możliwe przewiezienie swojego (lub wypożyczonego wcześniej na Bali) skutera.  Jest taniej, ale czas przejazdu jest dłuższy.

Za łódkę między Nusą Lembongan, a Nusą Penidą zapłaciliśmy 100 000 IDR

transport

  • Przemieszczanie się po wyspach

Transport publiczny na wyspach nie istnieje. Można zapłacić za pseudo taxi, lub za wycieczkowóz, albo wypożyczyć skuterek. Inną opcją jest przywiezienie swojego skutera wypożyczonego wcześniej na Bali. Koszta wynajmu skutera na Nusach są trochę wyższe niż na Bali, ale można się oczywście targować. My za wynajem zapłaciliśmy 60 000 IDR za dzień , dla porównania na Bali płaciliśmy 40 000 IDR, a kolejnym razem 50 000 IDR. Ta ostatnia cena jest normalną ceną za wynajem (bez naciągania). Do 40 000 IDR można zejść przy kilkudniowym wynajmie. Ruch na wyspach nie ma nic wspólnego z ruchem na Bali. Na Bali skutery można porównać do wściekłych pszczół, które ktoś wypędził z ula. Na Nusach to dalej najbardziej popularny środek transportu, jednak nie ma tam takiego tłoku. Co do przepisów drogowych to panuje prawo kto większy i odważniejszy ten ma pierwszeństwo.

Inną sprawą jest stan dróg na wyspach. Krótko mówiąc jest raczkujący. Na palcach jednej ręki można policzyć utwardzone drogi, które nadają się do względnie szybkiego poruszania się po nich skuterem. Reszta jest w opłakanym stanie: wielkie dziury, kamienie, brakujące elementy, zalania, błota to tylko niektóre z niespodzianek jakie można tam spotkać. Ma to oczywiście swoje plusy! Mniej turystów ( nie każdy chce walczyć o życie na skuterze), brak pośpiechu, adrenalina plus skill do prowadzenia jednośladu. Czasu w jakim dojedzie się z jednego miejsca do celu nie warto planować bo wyspa szybko zweryfikuje plany.

przemieszczabiesie

  • Co zjeść?

Jedzenie na wyspach to gównie kuchnia indonezyjska. Na Nusie Lembongan, która jest bardziej turystyczna jest coraz więcej zachodniej kuchni. Na Nusie Penidzie dalej przoduje kuchnia lokalna, chociaż widać też restauracje dla turystów. Kuchnia na Wyspach jest uboższa niż na Bali ze względu na, mniejszą liczbę przyjezdnych. Zatem co dobrego na Nusach? Szczególnie polecamy Warungi. Knajpka, która nazywa się Warung to miejsce z jedzeniem, gdzie jest lokalnie, tanio i smacznie. Warungi maja zazwyczaj ubogie menu i dzięki temu mamy prawie gwarancje, że danie będzie świeże. Zazwyczaj są to miejsca, gdzie nie jest super czysto i ładnie, ale jedzenie jest tam bardzo smaczne. Co możemy polecić?

nasi goreng– smażony ryż z warzywami

mie gorneg lub mi goreng– smażony makaron z warzywami

Często to danie podawane jest z kurczakiem, krewetkami, lub wołowymi kulkami, w zależności o co poprosimy.

gado gado– gotowane warzywa, gotowane jajko, tofu lub tempeh (soja po procesie fermentacji) podawane z orzechowym sosem.

tempeh manis– smażone tempeh w ostro-słodkich przyprawach często pocięte na małe kawałeczki podawane na stronie, lub jako składowa dania nasi campur

nasi campur– ryż podawany z dodatkami. Najczęściej jest to kopa białego ryżu na środku talerza a dookoła różne dodatki takie jak: mięso różnego rodzaju, warzywa, gotowane jajko, orzeszki, tempeh, czy smażone krewetki. Warto zamówić chociaż raz nasi campur, ponieważ dzięki temu możemy spróbować wszystkiego w niewielkich ilościach i na przyszłość wiedzieć co zamawiać, a czego nie.

cap-cay – smażone warzywa podawane z mała ilością wody z olejem. Do jedzenia tego dania służy łyżka, więc często przypomina to naszą warzywną zupę. Można zamówić z kurczakiem lub innym mięsem.

bakso– wołowe kulki mięsne, często podawane w zupie. Czasami bakso to same kulki a czasami to zupa z mięsnymi kulkami, zależy od lokalu i miejsca.

migoreng1

Fot. Mie Goreng

gadogado

Fot. Gado-gado

gadogado1

Fot. Gado-gado

nasicampur3

Fot. Nasi Campur

nasicampur

Fot. Nasi Campur

 

  • Gdzie spać?

Do wyboru do koloru:

-Couchsurfing

– namiot

– hotel, hostel lub inna płatna opcja dla mniej lub bardziej budżetowych turystów

Czy działa Couchsurfing na Nusach? Działa. My korzystaliśmy z CS na Nusie Lembongan. Na Nusie Penidzie skusiliśmy się na inną opcję. Wybraliśmy płatne noclegi, chociaż zdarza się to nie często. Będąc jeszcze na Bali słyszeliśmy, że na Nusie Penidzie jest sporo miejsc, gdzie domki znajdują się na drzewach. Brzmiało kusząco, więc postanowiliśmy to sprawdzić. Na naszej mapie  MAPS.ME znaleźliśmy 3 takie miejsce:

  • Rumah Pohon „Tree House”– te domki znajdują się niedaleko Atuh Beach na cyplu. Widok jest powalający, ceny niestety też. Nawet za samo wejście na teren kempingu, żeby zrobić sobie zdjęcie pobierana jest opłata. Jeżeli ktoś ma kaprys wydania większej ilości pieniędzy na nocleg w tych domkach wydaję mi się, że nie będzie żałował. Domki znajdują się nad samym oceanem, w przepięknej scenerii. My pozachwycaliśmy się widokami tam, wypiliśmy kawę i ruszyliśmy w drogę. Szukaliśmy dalej, czegoś na naszą kieszeń.

rumahpohon

atuhbeach

  • Rumah Pohon, Jalan Petinggian Street – to miejsce znajduje się w totalnej dziczy. Trudno tam trafić z MAPS.ME. Żeby niepotrzebnie nie błądzić lepiej od razu użyć google maps, która lepiej sprawdza się na całej Nusie Penidzie. Dojazd do tych domków do najłatwiejszych nie należy. Ścieżka jest stroma i wyboista. Niedaleko drogi znajduję się miejsce a’la parking. Tam trzeba zostawić skuter i po 5 minutach marszu dojedziemy do docelowego kempingu. Tutaj widoki mniej zjawiskowe, ale nadal zachwycają. Z Domku widać dżungle i czuć, że jest się w środku serca natury. Ceny bardziej przystępne, jednak miejsc brak. Właściciele dobrze reklamują to miejsce, bo nawet poza sezonem domki są przepełnione.
  • Nyuh Benghok Tree House-tutaj dojechać łatwo. Domki znajdują się pomiędzy mieściną Ped, a Sampalan, na północy wyspy. Jedzie się asfaltową drogą i w połowie, między miejscowościami przy świątyni trzeba odbić w głąb lądu. Na głównej drodze znajdują się tablice informacyjne więc łatwo jest tam trafić. To miejsce okazało się naszym domem na czas pobytu na wyspie. Widoki na dżunglę, w oddali ocean plus dobra cena. W domku na drzewie było nawet Wi-Fi. Łazienka z zimnym prysznicem plus toalety znajdowały się na dole w budynku, a na drzewie nasza sypialnia, taras i geko (sympatyczne jaszczurki). Coś pięknego. Za nocleg zapłaciliśmy 150 000 IDR/za domek.

housetreenasz

housetreenasz3

Co zobaczyć?

Zarówno Nusa Lembongan jak i Nusa Penida są uroczymi wyspami, bogatymi w cudowne miejsca, w których można się zgubić, które można eksplorować, którymi można się zachwycać, lub po prostu przebywać sam na sam z naturą.
devilsrear5

Nusa Lembongan – to wysepka, gdzie turystyka zaczyna kwitnąć. Eksplorując jej zakątki widać wiele luksusowych apartamentów i restauracji, powstałych dla zamożnych turystów. Mimo tego wciąż są tutaj miejsca, gdzie można być sam na sam z naturą, a stołować się w lokalnych warungach . Każdy znajdzie coś dla siebie. Jak wyglądała nasza ścieżka na tej wyspie?

1. Mushroom Bay– Zatoka, Plaża, kilka knajpek, wypożyczalnia sprzętu do surfingu, bar i bungalowy Mola Mola. To miejsce to dobry początek, żeby zaznajomić się wyspą.

maschroombay2.Devils Tear– to miejsce, gdzie fale oceanu rozbijają się o skały, a przy tym robią całkiem niezłe show. Można tutaj obserwować siłę oceanu, tęcze na wodzie, wodne żółwie lub posiedzieć w naturalnych wannach ( dziury w skałach, którym ocean systematycznie dostarcza wodę – nie polecamy przy sztormie)

devilstear1

devilstear3

3.Dream Beach – mała, urocza plaża, z dużymi falami. Dobre miejsce do podziwiania zachodu słońca.

dreambeach4

dreambeach

4.View over Jungut Batut– jest to punkt widokowy na największą miejscowość na wyspie plus plaże. Znajduję się na trasie, jeżeli chcemy jechać na północ wyspy. Warto się zatrzymać.

viewoverjb

5.Plaża północna– wysunięta na północ wyspy biała plaża, gdzie sporo hotelowych leżaków (nie brzmi zachęcająco). Mimo tego kolor wody plus biały piasek kusi, żeby choć przez chwilę beztrosko na niej poleżeć lub napić się zimnego Bintanga.

plazanapolnocylembongan

 

Warto wrócić zachodnią stroną wyspy. Leży ona w sąsiedztwie Caningan, na którą nie udało nam się dojechać ze względu na zerwany w tym czasie most. Nie byliśmy, ale na pewno jest tam pięknie.

droganacrystalbay

   Nusa Penida jest znacznie większa i bardziej dzika. To tutaj znaleźliśmy tzw. perełki, czyli miejsca, które przypominają nam, że warto być w drodze i poznawać miejsca, które chłonie się wszystkimi zmysłami… Zacznijmy od początku. Na Nusę Penidę przypłynęliśmy łódką do miejscowości Toyapakeh. Tam wypożyczyliśmy skuter za 60 000 IDR/dzień, żeby objechać nim wyspę dookoła. Tak jak wspominaliśmy wcześniej spaliśmy w domkach na drzewie, jednak po drodze widzieliśmy mnóstwo idealnych miejscówek pod namiot. Para podróżników, którzy prowadzą blog „Na nowej drodze życia” rekomendują kempingowanie tam, więc info sprawdzone. Jak wyglądała nasza ścieżka na tej wyspie?

1. Crystal Bay– prowadzi do niej spokojna droga przez palmowy las. Przy dobrej pogodzie Crystal bay to urocza zatoka i świetne miejsce do nurkowania czy snoorklingu. Można tutaj spotkać rybę Mola Mola.

crystalbay2. Pasih Uwug ( Broken Beach)– to chyba najbardziej znane miejsce na Nusa Penida. Jest to dawna jaskinia ,która rozpadła się i pozostawiła po sobie krater morski. Można tam zobaczyć krystalicznie czystą wodę, którą dostarcza ocean. Miejsce to powoli staje się skomercjalizowane. Mieszkańcy otworzyli tam stosika z napojami i drobnymi przekąskami dla turystów. Kwestia paru lat i niestety może stracić swój urok. Dojazd nie należy do łatwych ze względu na niedoskonałości na drodze, ale warto. Tuż obok znajdują się formacje skalne nazwane Billabong. Dobre miejsce na krótki spacer, ale jak dla nas nic szczególnego.

brokenbeah
billabong3. Kelingking Beach– plaża plus punkty widokowe, z których rozpościera się widok na wysoki klif, plaże i ostańce skalne. Zdecydowanie warto!

4. Bana Cliff– podobne miejsce, widok na ocean i urozmaiconą linię brzegową. Warto pokręcić się w okolicy i znaleźć swoje miejsca na chill out w nieziemskiej scenerii. Szlaki tutaj są dość trudne, drogi nie są utwardzone, często jest pod górkę lub ostro z górki ale dzięki temu jest mniej turystów, a więcej natury!
banahcliff5. Guyangan– to nasza pierwsza perełka! Wyjaśniam dlaczego. Dojeżdża się do końca drogi i widzi się ścieżkę w dół i tablice, że coś wartego uwagi tam jest. Zaczyna się ostre zejście po niebieskich niestabilnych schodach. Widać, że kiedyś schody były jeszcze bardziej niestabilne, a zejście jeszcze większym wyzwaniem. Droga nie jest łatwa, ale widoki wynagradzają. Warto poświecić czas i energię, żeby dotrzeć do końca. Na dole czeka Was pozostałość po hinduskiej świątyni, pomnik z dostarczanymi darami, kadzidełka, szum oceanu i niesamowity spektakl fal, które rozbijają się o skały! Tuż nad waszą głową jest potężny klif, a przed wami ogromny ocean! Turystów tam nie spotkacie, ponieważ mało komu chce się iść tak daleko i tak stromo w dół. Niesamowite miejsce ! Wytrzymajcie do końca!g
guyangan1guyangan4

g46. Waterfall Seganing– druga perełka. Podobna historia co z Guyangan, tyle ze droga w dół jest jeszcze bardziej stroma. Samo zejście to przygoda! Na trasie są konary drzew, poręcze zrobione z bambusów plus inne pomoce przy zejściu. Nie wiem kto to budował, ale dzięki niemu zejście jest możliwe. Na dole czeka na Was mały wodospad i wanny skalne, gdzie można zażyć orzeźwiającej kąpieli z widokiem na ocean.
waterfalls

7. Atuh Beach– wschodnie wybrzeże wyspy. Tam znajdują się wyżej wspomniane domki na drzewach ( te z pięknym widokiem). Oprócz tego plaże i klify. Niedaleko punktu widokowego można napić się kawki i podziwiać ocean.

rp3
rumahpohin2

Tak wyglądała nasza ścieżka prze wyspę. Warto wspomnieć o innych miejscach, które nie doczekały się swoich nazw, ale w niczym nie są gorsze od opisanych wyżej. Oprócz objechania wyspy dookoła, warto wybrać się przez jej środek, gdzie prowadzi górska droga. Nusa Penida chociaż mała i w cieniu Bali to jak do tej pory nasza ulubiona indonezyjska wyspa.

  • Jeden dzień z życia- czyli jak życie płynie na Nusach

Większość mieszkańców żyje spokojnym życiem, gdzie czas płynie wolniej. Uprawiają ziemię, wykonują codzienne czynności związane z utrzymaniem swojego dobytku, zajmują się zwierzętami, składają dary swoim Bogom, spotykają się na ulicach, żeby porozmawiać i zapalić razem goździkowe papierosy.

Rozmawiając z naszym hostem, którego poznaliśmy przez CS, dowiedzieliśmy się, że turyści nieźle tu zamieszali, dając szansę na lepsze zarobki i pokazując, że można żyć trochę inaczej. Po słynnej książce „Jedz, módl się i kochaj” zaczął się wielki boom na Bali, a kiedy Bali stało się bardziej skomercjalizowane turyści zaczęli „atakować” pobliskie wyspy. Jak we wszystkim są tego dobre i złe strony. Mamy jednak nadzieję, że balans pomiędzy zarabianiem pieniędzy, który przynosi sektor turystyki, a dbaniem o naturę zostanie zachowany. Byłaby wielka szkoda, gdyby Nusa Penida podzieliła los Bali.

CS

8 thoughts on “NUSA LEMBONGAN, NUSA PENIDA- KAWAŁEK INDONEZYJSKIEGO RAJU

  1. Ale fajowo! Wlasnie planuje nasza podroz i na wypoczynek wybralam te dwie wysepki 🙂 Do tej pory tylko na zagranicznych blogach znalazlam o nich informacje. Powiedzcie ile czasu tam trzeba na zobaczenie najciekawszych miejsc, zebym dobrze rozplanowala nasz wyjazd 🙂

    1. Cześć! My na Nusę Lembongan poświęciliśmy 2 dni i to spokojnie starczyło na objechanie wysepki skuterem. Nie byliśmy na Ceningan Island, ze względu na zerwany most, ale uważam, że warto tam pojechać więc pewnie dodałabym pół dnia. Co do Nusy Penidy to od 3 do 4 dni w zależności ile czasu chcesz poświęcić na słodkie nic nie robienie na plaży:) W 6 dni zobaczysz wszystko na spokojnie, ale w 4 dniach też się zmieścisz. Jak będziesz potrzebować więcej informacji jesteśmy do dyspozycji 🙂 Pozdrawiamy !

  2. Cieszę się, że natrafiłam na ten tekst. Poszerzył on moją wiedzę i wydaje mi się, że zainteresuję się tym tematem jeszcze bardziej.

  3. Jesteśmy właśnie w Sanur i szukamy public boat na Nusa Lembongan. Najtańsza, którą znaleźliśmy na wybrzeżu to slow boat za 100.000, który wypływa tylko w poniedziałki, środy i piątki o 10:30, a dziś mamy sobotę. Gdzie znaleźliście public boat za 50.000 i gdzie kupowaliście bilety?

    1. Sorry że tak późno ale byliśmy na morzu bez dostępu do neta. Na wybrzeżu jest kasa i kilka ławeczek z daszkami w roli poczekalni. Północny koniec plaży Sanur

  4. Hej, niedługo wybieram się na nusa lembongan i zastanawiam się czy nie byłoby lepszym wyborem zostać na nusa penida i odbyć 6 dni błogiego odpoczynku właśnie na tej większej wyspie, mam nadzieje ze doradźcie ! 🙂
    Ps dodam, ze uwielbiam spokój i piękną zieleń Indonezji !

    1. Nusa Lembongan tez jest super miejscem. Jeśli wolisz wylegiwać się na plaży to Lembongan może być mniej okupowana a tez znajdziesz tam piękne miejsca. Jednak 6 dni to troche dużo jak na tak małą wyspę dlatego wybrałbym mimo wszystko Nusa Penida gdzie więcej się dzieje, ale odpoczywać też jest gdzie. Polecam wynająć skuter i przynajmniej na chwilę zatrzymać sie w domkach na drzewie. 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *