TOKIO I KIOTO- CO WARTO ZOBACZYĆ? NASZE TOP 5 NAJCIEKAWSZYCH MIEJSC

Japońskie metropolie to miejsca, które w pewien sposób przyciągają uwagę i zachęcają do odwiedzenia. Nawet jeżeli nie jest się fanem wielkich miast, warto wygospodarować trochę czasu i doświadczyć tego, co Japończycy stworzyli swoją ciężką pracą. Mimo tego, że w wielkich miastach najbardziej lubię zielone parki, to z czystym sumieniem polecam odwiedzić chociaż jedną metropolie. W tym poście chciałabym przybliżyć dwa miasta, które oddają nowoczesność oraz głębię kultury tego kraju. Mam tutaj na myśli współczesną stolicę Tokio, obraz starą, pełną zabytkowych świątyń byłą stolicę – Kioto. Na pierwszy rzut oka ciężko jest zobaczyć różnicę, jednak po jednym, uczciwym dniu spacerowania od świtu do zmierzchu można dostrzec odmienność oraz specyficzny klimat tych miast. Z jednej strony te molochy oferują ogrom atrakcji i unikatowych przeżyć, a z drugiej mogą przytłoczyć i zmęczyć. Podczas naszego pobytu w Japonii spędziliśmy trochę czasu w obydwu miastach i śmiało możemy napisać o naszych 5 TOP miejscach, które szczególnie polecamy. Zacznijmy od stolicy, czyli co warto zobaczyć w TOKIO?

 

1. SHINJUKU

Shinjuku, jedno z przejść

Jedna z najbardziej znanych i atrakcyjnych dzielnic Tokio. Tutaj znajduje się stacja metra, która obsługuje największą liczbę pasażerów na świecie. Mnóstwo neonów, świateł, barów, knajp, reklam no i przede wszystkim ludzi. Ta część miasta nie śpi, a jej mieszkańcy razem z nią. Za dnia na Shinjuku proponuję wybrać się do Shinjuku Gyoen Park. To rozległy, pełen zieleni park znajdujący się w sercu Tokio. Idealne miejsce na odpoczynek i piknik. Można tam podziwiać trzy style ogrodów: japoński, angielski i francuski. W parku znajduje się tradycyjna herbaciarnia, gdzie można napić się japońskiej zielonej herbaty. Wstęp kosztuje 200 Y dla dorosłego, a 50 Y dla dziecka. Park otwarty jest od wtorku do niedzieli w godzinach 9-16:30.

Shinjuku Gyoen Park

Wieczorem, kiedy zajdzie słońce proponuję inne atrakcje. Jedną z nich jest darmowe wejście na niemal szczyt wieżowca i podziwianie panoramy miasta. To miejsce to Gouverment Bulding Observation Desk. Taras widokowy otwarty jest do godziny 22:30. Niestety Tokio podziwia się zza szyby, jednak światła miasta z tej wysokości (243m) robią duże wrażenie.

widok z Gouverment Bulding Observation Desk

Niedaleko tego budynku znajduje się tokijski Central Park (Shinjuku Chuo Park), gdzie warto wybrać się na miejski spacer. Kolejnym ciekawym miejscem jest dzielnica czerwonych latarni- Kabukicho. Tutaj nie brakuje pubów, knajpek, love hoteli, pachinko ( coś pomiędzy kasynem, a salonem gier), sklepów oraz tłumów ludzi. Ciekawą propozycją restauracji jest Robot Restaurant, gdzie zostaniecie obsłużeni przez roboty. Ja nie jestem fanką elektroniki i nowinek technologicznych więc przy Robot Restaurant zrobiłm sobie tylko zdjęcie.

Robot Restaurant 

 

Będąc w tej dzielnicy polecam wejść w jedną małą uliczkę, wybrać jeden z barów, gdzie nie ma krzeseł, jest w miarę tanio, a Japończycy piją na stojąco sake przy barze. Polecam pójść w ich ślady, smakować ryżowy trunek i poczekać na karaoke, które jest ich ulubioną rozrywką. Zabawa gwarantowana.

jedna z przypadkowych uliczek ‘karaoke’

2. PARK UENO

ema – drewniana tablica

Park ten znajduje się przy stacji kolejowej Ueno, gdzie także znajduje się Hard Rock Cafe Tokio (to tak w ramach ciekawostki). To rozległy, zielony teren, gdzie rośnie mnóstwo drzew wiśni. My odwiedziliśmy ten Park poza sezonem kwitnienia wiśni, więc nie było ani różowo ani tłocznie. Na terenie Parku znajdują się trzy muzea ( Narodowe, Nauki i Sztuki Zachodniej) oraz świątynie, które są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Toshogu Shrine

Oprócz tego można wybrać się do najstarszego w Japonii Parku zoologicznego. Najbardziej podobał mi się Shinobazu Pond, czyli staw pełen lotosów, położony tuż obok zoo. To malownicze miejsce, przy którym można zapomnieć, że znajdujemy się w metropolii.Shinobazu Pond

Kiedy już się wyciszymy można udać na ulicę Ameya- Yokocho, która znajduję się tuż nieopodal parku. To idealne miejsce żeby wydać trochę pieniędzy, zrobić małe bądź duże zakupy, powłóczyć się od straganu do straganu, poobserwować japońską sztukę sprzedaży lub nacieszyć zmysły kolorami, zapachami i dźwiękami.

Ameya- Yokocho

 

3. PARK YOYOGI + TAKESHITA STREET

Park Yoyogi, Meji Shrine 

Tak, to kolejny park i kolejny wart odwiedzenia. Ulokowany jest w imprezowej dzielnicy Shibuya, przy stacji Harajuku. Park Yoyogi podzielony jest ulicą na dwie części. Jedna to głównie obszar leśny, gdzie większość ludzi uprawia jogging, spaceruje, piknikuje, bądź urządza grilla. Druga część natomiast, to miejsce gdzie często urządzane są imprezy. Nie brakuje tam młodzieży, deskorolkarzy, gwaru i muzyki. Obszar leśny zdecydowanie bardziej przypomina park, gdzie oprócz licznych drzew znajdują się staw z fontannami, rezerwat ptaków, liczne ogrody i taras widokowy, z którego można podziwiać park z góry. Yoyogi nie może poszczycić się wyjątkowymi okazami fauny, czy flory. Jest to jednak miejsce tętniące życiem, w którym dużo się dzieje. Można tam spotkać wiele fascynujących ludzi, artystów, którzy upodobali sobie ten park jako miejsce ćwiczeń, rozmów, czy spędzania czasu wolnego. Nie daleko znajduje się modna dzielnica Harajuku, która przyciąga alternatywną młodzież, fashionistki, czy ulicznych artystów. Często można tam spotkać myszkę Mickey, Lolitę, czy czarodziejkę z księżyca, albo przynajmniej poprzebieranych ludzi. Wszystko zależy od ich poziomu fantazji. Jeżeli podczas Twojego pobytu będzie odbywać się festiwal kulturalny to najprawdopodobniej właśnie w Parku Yoyogi. Co miesiąc, a czasami kilka razy miesiącu można spotkać się tutaj z „inną kulturą”, spróbować lokalnych kuchni, obejrzeć występy i dobrze się bawić.

Tutaj znajdziecie repertuar z 2017 r.

Oprócz głośnych festiwali, tuż przy parku znajduję się światynia: Meiji Shrine. Jest ona poświęcona duchom Cesarza Meiji i jego żony, cesarzowej Shoken. Wejście do świątyni stanowi masywna brama tori (Meiji Jingū Ōtorii ), a za nią można już poczuć panujący spokój i relaksującą atmosferę. Odwiedzający świątynie mogą brać udział w typowych zajęciach Shinto, czyli składanie ofiar w głównej sali, kupowanie amuletów lub spisywanie życzeń na drewnianych tablicach ema.

Brama torii

Tekeshita Dori- to tętniąca życiem uliczka, która znajduję się nieopodal parku ( wystarczy przejść na drugą stronę ulicy), która zarówno cieszy jak i męczy.Można tam znaleźć ubrania w bardziej przystępnych cenach, alternatywną modę, a przede wszystkim mnóstwo kramów z crepes. Naleśników jest do wyboru do koloru, od słodkich do wytrawnych. Warto więc wybrać się tutaj na lunch.

wytrawne crepes

Oprócz małych sklepików na Takeshita Street znajduję się parupiętrowy DAISO, gdzie większość asortymentu kosztuję 100 Y, czyli nieco ponad 3 zł. Jest to sklep dla cierpliwych, bo półki uginają się pod towarem, a odwiedzających nie brakuje.

Welcome to Takeshita Street

 

4.  AKIHABARA

Electric City

Inaczej Electric City, czyli raj dla komputerowców, miłośników elektroniki, gadżeciarzy i osób, które chcą to wszystko zobaczyć lub zrobić elektroniczne zakupy. Szczególnie mogę polecić sklep Yodobashi- Akiba, gdzie znajdziecie czego dusza zapragnie, w zakresie technologii, aparatów fotograficznych, drukarek i innych elektronicznych sprzętów, czy gadżetów. Główną ulicą Akihabara jest Chuo Dori. Jest to dobry punkt odniesienia, żeby nie zgubić się w gąszczu małych, świecących uliczek. Czego można się tutaj spodziewać? Przede wszystkim dużych, małych, średnich, okrągłych, kwadratowych sklepów z elektroniką jest ich cała masa! Dodatkowo znajdują się tutaj  salony gier, pachinka ( japońskie a’la kasyna), oraz na ulicach można spotkać dziewczyny przebrane za pokojówki, które rozdają kupony do maid cafe.

‘atrakcje’ dzielnicy Akihabara

Inna atrakcją, zwłaszcza dla fanów mangi jest Mandarake. Jest to 8 pięter anime, superbohaterów, czy postaci animowanych z komiksów. Przyciąga kolekcjonerów z całego świata. Mi daleko do bycia fanem w tej dziedzinie, ale ciekawym jest zobaczyć zainteresowania i kolekcje innych. Po spędzeniu paru godzin,  postanowiliśmy stamtąd uciec. Nie jesteśmy fanami ani elektroniki, ani anime. Warto zobaczyć, doświadczyć i poobserwować to szalone miejsce, pełne ludzi.  Najpiękniejsze jednak z tego doświadczenia jest spokój, kiedy opuści się dzielnicę Akihabara.

w tej dzielnicy spokoju się nie znajdzie

5. DAIBA

Rainbow Bridge

Daiba (Odaiba) to wyspa na południe od centrum Tokio. Można dotrzeć na nią kolejką, ale nie jest to ta sama firma przewozowa, która obejmuje większość stacji w mieście. Po przesiadce w Shimbashi potrzebujemy ok 15 minut, żeby dostać się do Odaiba linią, która nazywa się Yurikamome. Zdecydowanie warto się tam wybrać, bo w jednym miejscu można zobaczyć zarówno ciekawostki techniczne, architektoniczne jak i kulturalne. Co właściwe się tam znajduje? A więc po kolei. Spacer można zacząć od  Fuji TV Building. Jest to budynek telewizji ze sklepami i atrakcjami. Wejście do obserwatorium znajdującego się na szczycie i mającego kształt kuli to koszt rzędu 550Y (nie byliśmy).Po wyjściu można rzucić okiem na Rainbow Bridge i mini statuę wolności (Odaiba Statue of Liberty) – Widok ten zdecydowanie warto zobaczyć nocą!

Odaiba Statue of Liberty

Telecom Center znajdujący się w pobliżu, nie jest typowym budynkiem. Przypomina 2 stojące wieżowce połączone trzecim. W zestawieniu z terenami zielonymi, które ciągną się w jego stronę, robi wrażenie i dobre tło do zdjęć. Venus Fort to galeria handlowa z imitacją prawdziwego nieba. Pomimo, że chodzenie po sklepach nie jest moim hobby, to spacer po tej małej imitacji miasteczka z ciekawym sklepieniem nie należał do najgorszych.

interaktywne niebo w Venus Fort

Tuż obok znajduje się Toyota Mega Web – Centrum Toyoty z wystawą samochodów i nowinek technicznych. Zdecydowanie był to mój faworyt. Można wielu rzeczy dotknąć, doświadczyć czy poprowadzić ( atrakcje darmowe).

okazy z Toyota Mega Web

okazy z Toyota Mega Web

okazy z Toyota Mega Web

Ferris Wheel czy raczej Daikanransha znajdujące się w sąsiedztwie Toyoty to wielki diabelski młyn, który stał się ikoną wyspy. Na koniec kolejna galeria – DiverCity Tokyo Plaza. Ale to nie ona stanowiła główną atrakcję, a ustawiony przed nią potężny pomnik transformersa. Wszystkie z tych atrakcji oddalone są od siebie nie więcej niż 10 min piechotą a sama trasa spacerowa pomiędzy nimi jest przyjemnym doświadczeniem – z występami artystów i ładnym oświetleniem wieczorem.

DiverCity Tokyo Plaza

Odwiedzenie wszystkich z tych punktów może zdecydowanie zająć cały dzień. Szczególnie jeśli chcecie zabawić się nieco w świecie Toyoty np. korzystając z okularów Virtual Reality, czy przejechać się w symulatorach jazdy. Jeśli nie macie całego dnia, warto przyjechać tu po zmierzchu, bo dopiero wtedy widać widowiskowe illuminacje okolicy.

 

W Tokio oczywiście jest więcej miejsc wartych odwiedzenia, jak np. Shibuya Crossing, gdzie dziennie przechodzi przez ulicę miliony ludzi, czy cała dzielnica Askakusa z piękną świątynią. Każdy, wedle uznania, przeznacza inną ilość czasu na Tokijską metropolię, dlatego postarałam się wybrać moje TOP 5 miejsc do zobaczenia w tym molochu. Żeby odwiedzić te zakątki polecam przeznaczyć minimum 3 dni. Im więcej czasu, tym spokojniejszy krok.

Shibuya Crossing

mapa z najciekawszymi miejscami Tokio

 

Oprócz stolicy na uwagę zasługuje również inne miasto, a mianowicie mowa tutaj o Kioto, czyli starej stolicy Japonii. Dla porównania również wybrałam TOP 5 miejsc, które według mnie najlepiej oddają charakter tego miasta. Z nowoczesnego Kioto przenieśmy się do świata kultury…

 

Welcome to KIOTO

1.GION

sesja w dzielnicy Gion

Ta dzielnica zrobiła nas mnie duże wrażenie. Po pierwsze to tutaj zawód gejszy miał początki swojej tradycji, a po drugie po dziś dzień jest to miejsce gdzie można poczuć ducha starożytnej kultury oraz nowoczesnego świata. Dzielnica Gion to poniekąd dzielnica rozrywki. Z jednej strony jest tutaj mnóstwo kolorowych neonów, biurowców i imprezowych miejsc, z drugiej zaś, co zdecydowanie robiło większe wrażenie, w Gion nadal panuję stary, japoński klimat. Najbardziej urokliwą uliczką dla nas była Shirakawa-Minami-dori, gdzie większość budynków była utrzymana w tradycyjnym stylu z drewnianą fasadą.

sesja w dzielnicy Gion

Wieczorem po brukowej kostce często przechadzały się geiko i maiko (uczennice gejsz) oraz same gejsze. Te drugie niestety ciężej uchwycić, ponieważ mimo małych kroków, zanim wyciągniesz aparat, one znikają za rogiem.

znikająca Gejsza

To miejsce na niepowtarzalny klimat, który sprzyja spacerom wzdłuż rzeczki i zatrzymaniu się na ceremonię parzenia herbaty z tradycyjnej herbaciarni Ochaya. Niestety wypicie herbatki z towarzystwie prawdziwej gejszy słono kosztuje. My obeszliśmy się smakiem i poczekaliśmy na powrót do hostelu, który znajdował się dosłownie 10 kroków od tej słynnej uliczki. Na pewno nie był to tradycyjny japoński dom, ale warunki były przyzwoite, pokoje czyste, a lokalizacja trafiona w dziesiątkę: A-yado Gion, cena za  osobę w dormie to 1500Y, czyli ok. 48 zł. Japonia nie mieści się w azjatyckim standardzie cenowym.

Na tej samej, wąskiej uliczce znajduje się Tatsumi Daimyoujin Shrine, czyli mała świątynia, która tylko dodaje klimatu temu miejscu.

Tatsumi Daimyoujin Shrine

My Kioto odwiedziliśmy poza sezonem(wrzesień), więc nie było problemu z tłumem turystów. Dzięki temu w tym miejscu mogliśmy poczuć swoistego ducha Japonii. Niby w centrum, niby komercyjnie, a jednak. Cała dzielnica Gion ma wiele do zaoferowania. Przepyszne jedzenie, niebanalne restauracyjki, herbaciarnie, kolorowe lampiony i gdzie nie gdzie tradycyjna, drewniana zabudowa. Główną ulicą jest Shijo- dori, która prowadzi do słynnej świątynni Yasaka. Następna ulica warta spaceru to Hanamikoji-dori. Znajdują się tutaj liczne okiya, czyli miejsca gdzie mieszkają gejsze i ich uczennice, a z zewnątrz uliczka udekorowana jest charakterystycznymi, czerwonymi lampionami.

Hanamikoji-dori

Hanamikoji-dori

2.YASAKA SHRINE

Yasaka Shrine

Świątynia Yasaka znajduję się co prawda w dzielnicy Gion, ale uważam, że zasługuję na odrębny punkt. Miejsce to jest znane już od czasów średniowiecza, kiedy z całej Japonii przybywali tam pielgrzymi, aby oddać się duchowym kontemplacjom. Yasaka zbudowana jest tuż obok Parku Maruyama, gdzie co miesiąc odbywają się festiwale. Oprócz tego świątynia jest czynna 24 godziny na dobę, a wstęp jest bezpłatny. Odwiedzających nie brakuje tam zarówno w środku dnia, jaki i w środku nocy. My zdecydowaliśmy się zobaczyć to miejsce wieczorem, kiedy cały obszar jest podświetlony i nie ma tłoku.

Yasaka Shrine

pozostawione złe wróżby

Musze przyznać, że robi duże wrażenie (!) Yasaka została uznana za duchowe miejsce miłości, ponieważ w tym miejscu przebywają bogowie męża i żony- Susanoo-no-Mikoto i Kushinadahime-no-Mikoto. Z tego względu można tutaj znaleźć ema ( drewniane tabliczki, na których pisze się modlitwy, życzenia) w kształcie serca. Na terenie świątyni Yasaka znajdują się inne mniejsze yashiro  ( kapliczki bogów). Obszar światyni jest dość rozległy, razem z parkiem tworzy przyjemne miejsce na wieczorny spacer.

ema

3.INARI FUSHIMI SHRINE

sesja, bramy torii, Inari Fushimi

Inari w religii Shinto to bóstwo zajmujące się plonami ryżu, ale również płodnością oraz powodzeniem. Jej głównymi wysłannikami są dobre lisy- zenko.

lis zenko

miniaturowe posągi lisów zenko i bram torii

Odwiedzając świątynie posągi lisów możemy zobaczyć prawie na każdym kroku. Jednak jej symbolem jest brama torii, która w symbolice oznacza wejście do świętej świątyni w religii Shinto. Dzisiaj w tym miejscu możemy doliczyć się około 10 000 bram torii. Każda z nich została przekazana, sfinansowana przez prywatną firmę, lub organizację w ramach podziękowań za dobrobyt i modlitwę na przyszłe dni.

bramy torii

bramy torii

Trzeba przyznać, ze to co robi największe wrażenie to właśnie bramy (!) u podnóża góry, na której znajduje się świątynia, nawet poza sezonem, można spotkać tłumy ludzi. Wejście jest bezpłatne, więc chętnych nie brakuje. Pierwsze wrażenie było negatywne ze względu na kolejki i kompletny brak klimatu.

tłumy odwiedzająych u podnóża góry Inari

Jednak im wyżej tym mniej ludzi. Droga na szczyt góry Inari (233 m n.pm.) prowadzi przed tysiące bram i nie wszyscy decydują się na zdobycie szczytu.

widok na miasto ze szczytu 

Na całość dobrze jest przeznaczyć 3 lub 4 godziny. Wszystko zależy od tempa i ilości zdjęć po drodze, ale 4 h to optymalny czas bez pośpiechu na wejście, zobaczenie kapliczek i zejście. Ta świątynia to symbol Kioto, więc pomimo tłumów, warto jest poświęcić pół dnia i przenieść się w historię pomarańczowych tuneli.

magiczne bramy torii

4.HIGASHIYAMA

dzielnica Higashiyama o zmierzchu 

W tej dzielnicy można poczuć ducha tradycyjnej Japonii. Drewniana zabudowa, wąskie, brukowe uliczki i stylowa architektura komponują się idealnie z pagórkowatym terenem. Trzeba przyznać, że to miejsce jest bardzo fotogeniczne, jednak uwaga! Najlepiej wybrać się tutaj na spacer wczesnym rankiem, lub o zmierzchu, kiedy tłumy się rozpraszają po całym Kioto. Kiedy ominie się główny ruch turystyczny można przenieść się chodź na chwilę do starej Japonii. Najbardziej znane i urokliwe uliczki Ninenzaka i Sannenzaka są dość wąskie, więc trudno jest cieszyć się ich unikalnością razem z tłumem turystów, deptając innym po piętach. Poranek lub wieczór to najlepsze pory. Można poczekać na otwarcie restauracji czy kawiarni, najeść się lokalnych smakołyków i uciekać w nieznane. Na wschód od ulicy Ninenzaka, po przejściu kilkudziesięciu kroków naszym oczom ukaże się Yasaka-no-to pagoda (Hokanji). Stojąca samotnie robi wrażenie zwłaszcza o zmierzchu.

Yasaka-no-to pagoda

Dzielnica Higashiyama to nie tylko uliczki z tradycyjną architekturą. Ten obszar jest szczególnie bogaty w świątynie, którym według uznania i zainteresowań można poświęcić cały dzień, eksplorując ich wnętrze, bądź docenić kunszt architekta z zewnątrz. Niektóre z nich są płatne, a w innych wstęp jest darmowy. Jeżeli czas w Kioto macie limitowany polecam wybrać jedną lub kilka z nich: Kiyomizu-dera, Jishu-jinja Shrine, Yasaka Koshindo, Kodai-ji Temple. Te wszystkie świątynie znajdują się dość blisko siebie, a Kioto ma do zaoferowania o wiele więcej.

5.ARASHIYAMA

spacery po wzgórzach Arashiyama to czysta przyjemność

Arashiyama usytuowana jest na obrzeżach miasta. W dosłownym znaczeniu znaczy „góra burz”. To tutaj mieszkańcy Kioto uciekają od miejskiego zgiełku, aby odpocząć od codziennego życia i trosk. Ta dzielnica to uosobienie spokoju ( poza sezonem). Tutaj można złapać oddech po zwiedzaniu centrum miasta. Polecam na wzgórze Arashiyama przeznaczyć cały dzień.  Dzielnica ma dużo do zaoferowania, więc warto przyjechać tutaj na relaks w japońskiej wersji.  Serce Arashiyamy to most Togetsukyō na rzece Katsura, który jest często pierwszym widokiem ukazującym się odwiedzającym po przyjeździe.

na rzece Katsura

W tej części rzeki kursuje wiele łódek oferujących rejs rodem z Wenecji. Okolica jest bardzo urokliwa. Często można tutaj spotkać pary ubrane w japońskie tradycyjne stroje, które przyjeżdżają na sesje zdjęciowe. Przy ładnej pogodzie mieszkańcy urządzają tam grille, a turyści smakują lokalnej kuchni w restauracyjkach, których tam nie brakuje. Ja na samym wstępie postanowiłam umilić sobie spacer lodem o smaku matcha. Kolejnym miejscem, które skrywa w sobie Arashiyama jest bambusowy las Sagano. Spacer po lesie to istna przyjemność. Muszę dodać, że odwiedziliśmy to miejsce poza głównym sezonem, więc ilość odwiedzających była znośna. Domyślam się, że w okresie kwitnięcia kwiatów wiśni może być różnie. Jeżeli ktoś odwiedził wcześniej górę Alishan na Tajwanie to być może to miejsce nie zrobi wielkiego wrażenia. Jednak będąc w okolicy Arashiyama warto poświęcić chwilę na spacer z głową w „bambusach”.

las bambusowy

las bambusowy

Kolejnym miejscem, które z pewnością nie zawiedzie jest świątynia Tenryū-ji z 700 letnią historią. Ten obiekt wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to ośrodek buddyzmu ZEN, który został założony w 1339 r. za sprawą Ashikagi Takaujiego. Cały kompleks miał burzliwą historię, jednak w czasach świetności był największym klasztorem ZEN w całej Japonii. Na terenie kompleksu świątynnego znajduję się ogród zaprojektowany przez Musō Soseki, wybitnego mistrza ZEN. Ta świątynia znana jest z obrazu Cloud Dragon w sali Dharmy oraz praktyk buddyjskich, które są oferowane odwiedzającym.

światynia Tenryū-ji

światynia Tenryū-ji

Dla kontrastu proponuję odwiedzić niewielkich rozmiarów świątynie Giō-ji, która  znajduje w okolicy. Usytuowana jest w lesie, a jej głównym atutem jest ogród składający się z mchów. Oprócz ogrodu, przez który przepływa strumień, świątynia posiada jeden stary budynek pokryty strzechą. To magiczne miejsce pełne zieleni, kwiatów i mistycyzmu.

świątynia Giō-ji

Jeżeli ktoś miałby ochotę na nieco inne doświadczenie, to w okolicy znajduję się małpi park. Wstęp kosztuje 550 Y, a z góry ponoć rozciąga się ładny widok na miasto. My nie skorzystaliśmy z tej atrakcji, ponieważ w innych azjatyckich krajach małp było pod dostatkiem na ulicach. Przede wszystkim dzielnicę Arashiyama polecam na relaksujące spacery.

rejs po rzece Katsura 

 

zachód słońca w bajkowej scenerii

Znajdziecie tutaj mnóstwo szlaków, wzdłuż rzeki, lasem, doliną, w parkach czy w miasteczku między straganami z pamiątkami. Przy stacji Arashiyama postawiono kolorowe słupy, które przypominając wzory japońskich kimon. Las „kimonowy” świetnie prezentuje się wieczorem, kiedy jest podświetlony. Na całej stacji panuje przyjemna atmosfera, oraz można napić się dobrej kawy, herabty, czy piwa lub podjadać japońskie przysmaki.

sesja z japonkami 

To nie koniec miejsc wartych odwiedzenia w Kioto. W tym mieście można się zakochać i w nie wsiąknąć. Można odkryć tutaj ducha starożytnej Japonii oraz zgubić się w nowoczesnych rozwiązaniach. Każda bardziej znana dzielnica posiada sklepy z pamiątkami jednak warty uwgai jest Nishki Market, który ugina się od różnego rodzaju pamiątek. W podróży ze względu na wagę plecaka nie kupuejmy zbyt dużo pamiętek, ale muszę przyznać, że w tym miejscu musiałam ze sobą walczyć, żeby nie przepuścić fortuny. Oprócz namacalnych pamiątek, Nishiki zadbał również o nasze żołądki, a nawet o sferę sacrum, gdyż między straganami można znaleźć świątynię oraz tuż obok knajpki z różnych stron świata. Jeżeli znajdziecie nocleg w dzielnicy Gion to Market jest w zasięgu piechoty. Nam wystarczyło przejść na drugą stronę mostu i ulica Sanjo Dori prwadzi do Marketu.

 

zakupy na Markecie Nishki


mapa z najciekawszymi miejscami Kioto

TOKIO CONTRA KIOTO

Na pewno zdecydowanie warto ‘posmakować’ tych dwóch miast. Muszę przyznać, że w Japonii jak nigdzie indziej nowoczesność oraz tradycja przenikają się tworząc przy tym harmonijną całość. Zarówno Tokio, jak i Kioto to niebanalne metropolie, które oferują odwiedzającym coś więcej niż zabytki, czy inne turystyczne atrakcje. Oba miasta mają specyficzny charakter, który wciąga i sprzyja poznawaniu kultury japońskiej. Moim faworytem pozostaje Kioto. To milionowe miasto posiada japońska duszę, która można zauważyć spacerując ulicami w centrum, bądź wyjeżdżając na przedmieścia. Kiedy następnym razem odwiedzę Japonię z chęcią wrócę do Kioto i pozwolę ponieść się japońskiej fantazji.

Jeżeli szukasz informacji o tym co warto spróbować  w Japonii, czym jest ZEN lub jak zdobyć najwyższą górę Japończyków zapraszam do innych wpisów:

WSPINACZKA NA FUDŻI, CZYLI JAK ZDOBYĆ SZCZYT ŚWIĘTEJ GÓRY JAPOŃCZYKÓW

JAPONIA – CO WARTO SPRÓBOWAĆ? CZEGO WARTO DOŚWIADCZYĆ? CZYM JEST ZEN?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *