AUSTRALIA ZACHODNIA- CO WARTO ZOBACZYĆ?

Milion gwiazd na niebie, czyli dlaczego Australia Zachodnia jest tak wyjatkowa…

Zacznę od tego, że to mój ulubiony stan na tym kontynencie. Przez łączny okres czasu jakim jest pół roku udało się nam liznąć każdego stanu oprócz Tasmanii. Przyznaję, że w krainie kangurów niezwykle ciężko było określić, co jest ulubione, a co nie. W tak wielkim kraju, gdzie natura zaskakuje prawie na każdym kroku, ciężko jest porównać i zestawić ze sobą tak różne krajobrazy, warunki klimatyczne i życie mieszkańców danego rejonu. Niemniej, biorąc pod uwagę aspekty, dotyczące wielu płaszczyzn życia, pierwsze miejsce przyznaję Australii Zachodniej. Co takiego oferuje ten ogromny kawałek ziemi na drugim końcu świata? Zobaczcie sami…

 

Australia Zachodnia

Dlaczego warto odwiedzić Australię Zachodnią?

  1. Australia Zachodnia stanowi aż jedną trzecia kraju! Wybierając ten stan mamy wielką okazję na przebywanie w różnych warunkach klimatycznych, czyli kto co lubi.
  2. Tutaj słońce świeci prawie 365 dni w roku. Nie trzeba wybierać specjalnego terminu żeby „trafić” w pogodę.
  3. W stolicy stanu- Perth znajduję się największy śródmiejski park na świecie. Tak na świecie! Obszar Kings Parku to 1003 arów. Można stąd podziwiać panoramę miasta, rzekę Swan i słynne Downtown. Widok robi wrażenie. To idealne miejsce na piknik, relaks z książką, lub bez niej oraz spacer po zielonych płucach miasta, w których można wziąć głęboki oddech.
  4. Zachodnie wybrzeże to mekka dla surferów. Nie tylko rozsławione plaże w Goldcost to raj sportów wodnych. Na zachodzie również można złapać falę i na pewno nie jest tak tłoczno jak na wschodzie.
  5. Nawiązując do wody, to właśnie tutaj, przy zachodnim wybrzeżu rozciąga się 260 km rafy koralowej: Ningaloo. Oprócz podziwiania kolorowych rybek, dobrego dostępu do rafy z brzegu, można pływać z największymi rybami na świecie. Rekiny wielorybie odwiedzają Ningaloo co roku – od końca marca do połowy lipca. Kto ma ochotę na spotkanie ‘face to face’ ? 🙂
  6. W Australii Zachodniej znajduję się największa koncentracja sztuki aborygeńskiej. Poszukiwacze sztuki znajdą tutaj pole do popisu.
  7. Życie w tej części Australii toczy się od dawna. Stromatolity, czyli żywe skamieniałości można zaobserwować około 800 km na północ od Perth. Mają 3,5 miliarda lat!
  8. Linia brzegowa Australii Zachodniej rozciąga się na 12 500 km. Co to oznacza? To, że możemy wybrać sobie plaże, na której nie znajdziemy żywego ducha.
  9. To raj dla geologów! Znajdziemy tutaj najstarsze i najbardziej zróżnicowane formacje skalne w całej Australii.
  10. Przestrzeń, przestrzeń i spokój. Tutaj można usłyszeć własne myśli, podziwiać miliony gwiazd i słuchać dźwięków wiatru. Pustelnicy to coś dla Was !

droga na północ 

Co warto zobaczyć w Australii Zachodniej?

Teren Australii Zachodniej jest olbrzymi. Nawet mieszkańcom przez całe ich życie nie będzie dane zobaczyć każdego jej zakątka. Przede wszystkim spora część tego stanu jest dzika i ciężko dostępna ze względu na pustynne, ciężkie warunki. Dla wszystkich rządnych przygód, którzy planują ekspedycje pustynne Australia Zachodnia jest na pewno dobrym celem. Jeżeli chcesz zobaczyć ten stan bez ekstremalnych warunków również jest to możliwe. Najbardziej popularną trasą, jest ta wzdłuż wybrzeża. Życie i krajobrazy są tutaj bardziej urozmaicone niż w centralnej części stanu.

Do Australii Zachodniej trafiliśmy podczas drugiego pobytu na tym kontynencie. Za pierwszym razem poruszaliśmy się tylko za pomocą autostopu. Kolejna wyprawa obfitowała w zakup własnego samochodu. To pierwszy raz kiedy podczas naszej podróży zdecydowaliśmy się na zakup prywatnego środka transportu. Autostop to przede wszystkim przygoda, a własne auto komfort.

nasz nowy zakup: Toyota Vienta z 1997 r. ochrzczona Baobabą

 

Jak wyglądała nasza trasa w tym stanie:

Zacznijmy od stolicy Australii Zachodniej :

1. PERTH

widok z Kings Parku  

 

Najbardziej odizolowane miasto na świecie. Najbliższym dużym sąsiadem jest Adelaide, które dzieli od Perth 2200km. Perth to nowoczesne miasto, w którym można poczuć dobrą energię. Porównując je z innymi australijskimi stolicami mogę powiedzieć, że nie ma kolosalnych różnic. Z drugiej strony życie tutaj płynie jakby wolniej. Może to ta świadomość, że znajdujmy się tak daleko, że nie trzeba o nic rywalizować, ani nigdzie się spieszyć. Centrum to nowoczesne downtown, gdzie skupiają się oszklone wieżowce. Pod nimi znajdują się modne kawiarenki, restauracje, gdzie można zasmakować kuchni z całego świata. Oprócz tego na ulicach nie brakuje wielobranżowych sklepów, pubów, czy hipsterskich miejsc. Perth położone jest nad rzeką Swan, gdzie mieszkańcy często udają się na spacery. To co przykuło moją szczególną uwagę to Kings Park. Położony na wzgórzu, przyciąga miliony turystów z całego świata. Ze względu na swoje rozmiary nie czuje się ilości ludzi, która upodobała sobie to miejsce. Co można tu robić? Spacerować, leżeć na trawie, podziwiać panoramę miasta, eksplorować ogród botaniczny, baobaby importowane z Afryki, albo z kubkiem kawy w ręku cieszyć oko odcieniami zieleni i kolorowymi skrzydłami papug.

aleja eukaliptusów, wjazd do Kings Parku 

W Perth też są kangury 

2. PINNACLES DESERT

Pustynia Pinnacles z dystansu

Pustynia Pinnacles to część Parku Narodowego Nambung. To ciekawe miejsce, położone blisko oceanu, gdzie można zobaczyć nietypowe formacje skalne. Piaszczysta pustynia pokryta jest stożkami o różnej wielkości i kształcie. Całość jest imponująca. Na teren parku można wjechać samochodem. Wyznaczona jest specjalna trasa pomiędzy stożkami gdzie spokojnie przejdzie się autem. Nie trzeba  nawet wychodzić na zewnątrz. Polecam jednak wysiąść, poodganiać muchy i przespacerować się tamtejszymi szlakami.

Pustynia Pinnacles

Pustynia Pinnacles

Wjazd na teren parku kosztuje 12 AUD za samochód. Nieopodal parku znajduje się bezpłatny kemping nad oceanem, gdzie można skorzystać z publicznego grilla oraz toalet.

bezpłatny kemping przy Pustynia Pinnacles

3. JURIEN BAY

Ocean Indyjski 

Urokliwa zatoka, przy której warto się zatrzymać. Ze względu na niewielką (jak na warunki australijskie) odległość od Perth, Jurien Bay cieszy się australijskimi weekendowi turystami, którzy upodobali sobie to miejsce. Czyste, plaże, niebieska woda, przyjemne kawiarenki to to czego można spodziewać się po tej zatoczce. Dobre miejsce na lunch i spacer po plaży.

 plaża przy Jurien Bay 

4. GERALDTON

urodzinowy tort z Geraldton, to już całe 27 lat!

To czwarte co do wielkości miasto w Australii Zachodniej. Warto się tutaj zatrzymać, zrobić zakupy, uzupełnić zapasy, wziąć darmowy prysznic, który znajduje się niedaleko Marina Park i ruszać w dalej w drogę. Ceny w supermarketach w Geraldton są dużo niższe niż wyżej w małych miasteczkach, czy roadhousach na trasie.

5. PINK LAKE- HUTT LAGOON

Hutt Lagoon położone jest tuż obok wybrzeża. To długie, słone jezioro, które przyciąga swoim kolorem. Dlaczego Hutt Lagoon jest różowe? Jezioro swoją nietypowy kolor  zawdzięcza algom, które zabarwiają wodę poprzez wysoką zawartość karotenoidów. Między Oceanem Indyjskim, a zachodnim brzegiem jeziora znajduje się mała wioska Port Gregory, z caravan parkiem. Niestety w okolicy jeziora nie ma darmowych kempingów.

6. KALBARRI NATIONAL PARK

treking Coastal Cliffs

Park rozciąga się na terenie 186 000 hektarów, otaczając miasteczko Kalbarii. Na południe od miasta znajdują się spektakularne klify nad Oceanem, a kierując się na północ można zobaczyć śródlądowe wąwozy z fantazyjnymi formacjami skalnymi, które liczą 400 milionów lat! Nam udało dotrzeć się tylko na oceaniczną część parku, ponieważ droga śródlądowa w tym czasie była zamknięta ze względu na warunki pogodowe. Przed wyprawą warto sprawdzić informacje na temat dróg, ponieważ przez nadmierne opady niektóre ze szlaków mogą być nieprzejezdne.

nadmorski szlak Kalbarii National Park

Część parku Coastal Cliffs jest oddalona o 16 km od miasteczka na południe. To miejsce można zobaczyć na dwa sposoby. Opcja dla zmęczonych- wysiadać z auta na punktach widokowych ( można dojechać na większość ), później wsiadać i jechać do kolejnego. Opcja dla aktywnych (polecam wybrać tą)- zaparkować samochód na jednym z parkingów i spacerować wzdłuż wybrzeża. Przykładowy spacer można rozpocząć w Shellhouse, kierując się na południe wzdłuż wybrzeża, gdzie po 4 km dojedzie się do Natural Bridge Lookout. Trasa jest urokliwa.

nadmorski szlak Kalbarii National Park

nadmorski szlak Kalbarii National Park

nadmorski szlak Kalbarii National Park

unikatowe formacje skalne 

Co prawda trzeba patrzeć pod nogi, żeby nie nadepnąć węża, ale dla równowagi można obserwować skaczące kangury. Formacje skalne rzeźbione przez ocean robią wrażenie. Trzeba pamiętać, żeby zabrać ze sobą wodę i w zależności od pory dnia coś na lunch lub inne smakołyki. Bliżej miasteczka (10 km na południe) znajduje się wart uwagi punkt widokowy Eagle Gorge Lookout, z którego rozpościera się imponujący widok na skaly i ocean.

nadmorski szlak Kalbarii National Park

  7. HAMELIN POOL

stromatolity w Hamelin Pool

To nadzwyczajne miesjce, gdzie można znaleść żywe stromatolity. Hamelin Pool zawiera najbardziej zróżnicowaną gamę stromatolitów na świecie. Te skamieniałości są jednymi z najstarszych dowodów życia na ziemi (około 3500 milionów lat). Miejsce to jest łatwo dostępne. Jadąc do Shark Bay warto je odwiedzić ze względu na historie, chociaż specjalnie bym tam nie jechała.

Hamelin Pool Marine Nature Reserve

8.SHELL BEACH

Shell Beach

Shell Beach znajduje się na wschodnim wybrzeżu półwyspu w Shark Bay. To unikatowe miejsce zostało docenione i wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, tak jak cała Zatoka Rekina. Plaża jest pod ochroną i leży na terenie Shell Beach Conservation Park. Zamiast białego piasku znajdziemy tam tony sercówkowatych białych muszelek, gdzie miejscami ich warstwa osiąga nawet 10 m grubości!

plaża składa się z miliardów muszelek 

Shell Beach

Plaża rozciąga się przez 60 km i robi ogromne wrażenie. Tuż po zachodzie  Słońca nie było na niej żywej duszy tylko my. Usiedliśmy na brzegu morza, aby podziwiać to miejsce, ten spokój, tą przestrzeń i zapamiętać tą chwilę na długo.

Shell Beach cała dla nas 

Niestety na obszarze Parku kempingowanie jest zabronione. Po wyjeździe z obszaru, który prawdopodobnie jest sprawdzany przez miejscowa ochronę, rozpościera się busz. Kilometry bezpiecznego buszu, który zachęca do rozbicia namiotu, wyciszenia się i rozpłynięcia spoglądając na miliony gwiazd. Dobranoc.

gdzieś w buszu poza szlakiem

9. WHALEBONE BAY

Whalebone Bay 

W tej zatoczce znajduje się kemping. Niestety płaty. Oprócz kempingu nie ma tam zupełnie nic oprócz przepięknych widoków na niebieski ocean. Warto się zatrzymać na relaks, lunch, spacer lub dla każdego innego powodu. My byliśmy tam sami.

10. EAGLE BLUFF

odcienie błękitu Oceanu Indyjskiego 

Eagle Bluff oferuje spektakularne widoki z wysokiego klifu na Ocean i jego mieszkańców. Na klifie została zbudowana promenada z tablicami informacyjnymi, które podpowiadają jakich zwierząt wypatrywać z góry. Wyniesiona promenada daje również widok na dwie małe wapienne wyspy, które obecnie są ważnym siedliskiem lęgowym kolonii najróżniejszych ptaków. Większa wyspa nazywa się Eagle Island.

Eagle Bluff

Eagle Bluff

Eagle Bluff

Kiedy się odwrócimy o 180 stopni naszym oczom ukaże się niekończący się busz i wydrążone w nim ścieżki. Sama nie wiem, który widok zrobił na mnie większe wrażenie.

 

widok na busz

11. DENHAM

Welcome to Denham

Miasto Denham jest najbardziej wysuniętym miastem w Australii. Kiedy przekroczyliśmy ‘bramy miasta’ spodziewaliśmy się większej cywilizacji. Mam na myśli rozmiary miasta, a nie jego infrastrukturę. Denham to urokliwe miasteczko, wkomponowane w rajski krajobraz na końcu świata. Niewiele domów, dwa sklepiki z wygórowanymi cenami, dwie kawiarenki, gdzie płaci się za prąd, jeżeli chcesz podładować sprzęt elektroniczny, plaże, molo, błękitna woda, palmy i kotwiczące jachty. Tam czas się zatrzymał,  jeżeli nie, to na pewno płynie wolniej. Stad blisko już (23km) do słynnej Monkey Mia, gdzie turyści przyjeżdżają na spotkanie z delfinami.

 

12. MONKEY MIA

główna atrakcja Monkey Mia

Znajduje się wschodnim wybrzeżu półwyspu Peron w Shark Bay. To jedno z nielicznym miejsc na świecie, gdzie można spotkać delfiny butlonosy przypływające do brzegu na spotkanie z ludźmi. Codziennie rano między 7:45, a 12 odbywa się karmienie przez strażników parku, w którym mogą uczestniczyć również turyści. Delfiny przypływają dobrowolnie, ponieważ pamiętają, że codzienni rano czeka ich mała uczta za free. Oprócz delfinów w Monkey Mia można odwiedzić centrum informacyjne, gdzie można dowiedzieć się ciekawostek lub zjeść lunch w pobliskiej knajpie. Na terenie Monkey Mia można wykupić zakwaterowanie, bądź skorzystać z innych turystycznych usług. Wstęp kosztuje 13 AUD za samochód do 12 pasażerów. Bilet obowiązuje przez 24 godziny. W tym czasie można wjeżdżać i wyjeżdżać poza teren parku. My zdecydowaliśmy się spędzić cały dzień na plażowaniu, snorkelowaniu i wypatrywaniu delfinów. Dzięki temu udało się nam obserwować delfiny z bliska bez tłumów turystów, ponieważ Ci przyjeżdżają tutaj z samego rana, żeby oglądać show. Co ważne delfiny te nie są utrzymywane i karmione cały czas. Dostają tylko mały deser w postaci ryby. Wszystko po to, by dalej musiały polować i nie przyzwyczajały się zanadto do działalności człowieka.

delfiny o poranku 

Zdecydowanie bardziej polecam spędzić trochę czasu na plaży i cieszyć się delfinami bez tłumów. Na plaży można również spotkać pelikany, które nie są aż tak atrakcyjne jak delfiny, jednak sposób w jaki chodzą dodaje im uroku.

mieszkańcy Monkey Mia- pelikany 

Po dniu spędzonym na plaży wyjechaliśmy za teren parku, aby rozbić namiot ‘na dziko’ , oszczędzając tym samym na noclegu. Z samego rana wróciliśmy na karmienie delfinów, jednak oprócz nas były tam tłumy ludzi. Nie było to unikatowe doświadczenie.

13. CARNARVON

Molo One Mile Jetty 

Nadmorskie miasto znane głównie z plantacji bananów. Położone jest między Shark Bay, a Rafa Ningaloo. Znjaduje się tutaj Molo One Mile Jetty, które rozciąga się na 1493 m. Samo Carnarvon nie zrobiło na nas dużego wrażenia. Na pewno to dobry moment, żeby uzupełnić zapasy wody i kupić jedzenie. Jak ktoś stęsknił się za dobrami cywilizacji to tutaj może się nacieszyć prądem i Internetem. Z zapasami można dalej ruszać na północ.

droga na północ 

14. CORAL BAY

plaża przy Coral Bay

Coral Bay to raj dla nurków, fanów świata podwodnego i plażowiczów. To małe miasteczko słynie z rafy koralowej – Ningaloo reef. W przeciwieństwie do innych miejsc koralowiec jest tutaj łatwo dostępny i zaczyna się już przy brzegu. Można tutaj nurkować z butlą jak i rurką. Świat podwodny, błękit wody, białe plaże i panujący dookoła spokój zachwycają. Ze względu na popularne tutaj sporty podwodne miasteczko jest dobrze wyposażone w sprzęt do nurkowania i inne potrzebne gadgety. Oprócz bazy obsługującej wodne ekspedycje są tutaj dwa sklepy spożywcze z wygórowanymi niestety cenami i kawiarenki. Miasteczko jest naprawdę małe i poza bogatym światem podwodnym niewiele się tutaj dzieje. Żeby spać na dziko trzeba wyjechać trochę z osady i schować w buszu. Tylko kangury nas znalazły.

raj dla nurków i nie tylko 

Chciałbym napisać o dalszych miejscach, które są na północy, ale w tym miejscu zawróciliśmy. Trzeba zostawić coś na kolejny przyjazd. Wszystkie wyżej wymienione miejsca to punkty odniesienia, które na pewno warto zobaczyć. Jednak to co najlepsze zawsze jest gdzieś pomiędzy. Nie zliczę bajkowych, totalnie pustych plaż mijanych po drodze,  noclegów pośrodku buszu, gdzie jedynymi sąsiadami w pobliżu były kangury lub inne węże, czerwonych zachodów słońca, różowego koloru nieba, latających much, które wchodziły tylko tam gdzie mogły i miliona gwiazd nad naszymi głowami, które zachwycały z nocy na noc jeszcze bardziej. W Australii zachwyciło nas wiele rzeczy, ale jedna z nich będzie zawsze numerem jeden- niebo. Niby to samo, a jednak nie. Australia ma najpiękniejsze niebo na całym świecie. Czekam na kraj, który choć trochę jej dorówna:)

zachód Słońca obok Pustyni Pinnacles 

 

na szlaku Coastal Cliffs


Perth i jego mieszkańcy

Zwrotnik Koziorożca zdobyty

klasyka- zdjęcie ze znakiem 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Australii zapraszam tutaj:

 

AUSTRALIA – INFORMACJE PRAKTYCZNE, CZYLI CO WARTO WIEDZIEĆ PRZED PRZYJAZDEM DO KRAINY KANGÓRÓW? Tips and tricks!

2 thoughts on “AUSTRALIA ZACHODNIA- CO WARTO ZOBACZYĆ?

  1. Uwielbiam podróżowanie, ale na razie musi pozostać mi Polska i ulubione dla mnie Ustrzyki Dolne 😀 Co jak co marzy mi się podróż dookoła świata, jednakże brakuje mi jeszcze trochę pieniążków 😉 Pozdrawiam!

    1. Polska też jest piękna! Szczególnie po powrocie dostrzegam jej piękno! A co do budżetu to jest on ważny ale na prawdę da się podróżować bardzo niewielkim kosztem! Będziemy wkrótce o tym pisć 🙂
      dzięki za odwiedziny na naszej stronie i zapraszamy częściej – zaczynamy nadrabiać zaległości i niebawem pojawi się więcej treści 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *