O nas

Rock’n’Road Team

 

Za nami podróż dookoła świata, a nam wciąż mało!  Z czystym sumieniem możemy powiedzieć, że jesteśmy pasjonatami podróży, miłośnikami zmian, ludźmi głodnymi nowych wrażeń, przeżyć i doświadczeń. Z wykształcenia jesteśmy turystami, którzy praktykują to, czego nauczyli się w czasie studiów! Ten blog to część naszych wspomnień i przygód, którymi chcemy się z Wami podzielić. Oczywiście było ich więcej ale musimy coś zachować tylko dla siebie 🙂 Jeżeli tutaj trafiłeś będzie nam bardzo miło, jak zostawisz komenatrz i zainspirujesz nas do odkrywania innych zakątków naszej planety ! 

 

Krótko o każdym z nas:

Paweł

 

 Mgr Turystyki i Rekreacji oraz Zarządzania. Amator aktywnych form spędzania wolnego czasu. Kocha poczucie wolności, motocykle i górskie wycieczki. Do życia potrzebna mu jest przygoda i adrenalina.

 

 

Irmina
 

Mgr Turystyki i Rekreacji. Instruktor żeglarstwa jachtowego. Uzależniona od podróży, kawy i rock’n’rolla. Kocha góry, sporty walki, Hiszpanię i książki. Interesuje sie ludźmi,  psychologią, oraz rzeczami niewidzialnymi. Marzy o objechaniu świata dookoła i postawieniu stopy na Wyspach Wielkanocnych. W przyszłości właścicielka kawiarni z najlepszą kawą na świecie 🙂 

 

Inżynier Logistyki i Transportu. Zapalony rowerzysta, łazik górski, stały bywalec kortów squasha. Marzyciel, często chodzi z głową w chmurach, lubi czytac i patrzec w gwiazdy. Największy cel: podróż dookoła świata.

Update: Tomek podczas podróży odkrył nowe powołanie i zdecydował się zawiesić podróż i otworzyć swój własny biznes! Teraz wspiera nas już z Polski!

 

Podczas naszych podróży są pewne osoby, które były z nami dłużej i też zasługują by o nich napisać:

Kaja

Znalezione obrazy dla zapytania kaja sznajdrowicz

Mgr Turystyki i Rekreacji. Instruktor snowboardu obecnie zaangażowana w inny zimowy sport – narciarstwo biegowe. Podróżowała z nami  w sumie ponad 4 miesiące i na pewno jeszcze to nie koniec. Obecnie przebywa  w Polsce, gdzie rozwija się zawodowo w “Biegu Piastów” . 

 

Nasza historia w pigułce:

2 czerwca 2015r. wyruszyliśmy w autostopową wysprwę dookoła świata. Przemierzaliśmy następujące państwa: Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Rosja, Mongolia, Chiny, Hong Kong, Tajwan, Filipiny, Malezja, Tajlandia, Indonezja, Australia, Singapur, Malezja. Po 10 miesiącach zdecydowaliśmy się na powrót do Europy. W tym czasie spędziliśmy Święta Wielkanocne z rodziną, wyjechaliśmy do Norwegii ( trzeba było podreperwać trochę budżet), Irmina przeszła Szlak Świętego Jakuba do Santiago de Compostella ( mięsiąc wędrówki), odwiedziła Portugalię łącznie z Maderą, a  Paweł zapuścił się na  czary ląd ( praca w Ghanie? ;p ). Po wszystkim wróciliśmy do Polski na kolejne święta, mianowicie Święta Bożego Narodzenia i  z początkiem Nowego Roku wybraliśmy się w drugą część podróży.

Tym razem zaczęliśmy od naszego ulubionego azjatyckiego miasta: Kuala Lumpur, stamtąt polecieliśmy na Bali. Po trzech tygodniach wrociliśmy do Australii, żeby kolejne 3 miesiące doświadczać tego czerwonego kontynentu. Autostop postanowiliśmy zamienić na samochód, żeby życie miało smaczek;) Tutaj również pożegnaliśmy jednego z nas – Tomasza, ktory postanowił wrócić do Polski i zająć się swoim biznesem. Sami jednak nie zostaliśmy, ponieważ w tym czasie odwiedziła na Kaja, która towarzyszła nam przez 2 miesiące. Razem wybraliśmy się do Nowej Zelandii. Kupiliśmy nowe autko, które służyło nam za dom, transport i restaurację w jednym. Po jesiennej przygodnie w kraju kiwi postanowiliśmy sróbować swoich sił na morzu. Dzień przed wypłynieciem sprzedaliśmy samochód i udalismy się w rejs na pokładzie “Tangled Up”. Był to nasz pierwszy w życiu jachtostop i nowy dom, w którym mieszkaliśmy 2 miesiące. Razem z naszym kapitanem przepłyneliśmy ponad 3000 mil morskich. Po drodze  odwiedziliśmy Nową Kaledonie( wspaniałe 2 tygodnie żeglowania po rajskich wysepkach), cieśninę Torresa, Wyspę Czwartkową, żeby finalnie dopłynąć do Darwin. Tam nasza przygoda z Australią się nie skończyła… Poraz trzeci wybraliśmy sie autostopem w ta samą trasę, czyli z północy, przez outback na południe… Wszystkie Roadhousy znamy na pamięć… 🙂 Ostatnim przystnkiem było Melbourne. Stamtąd dostaliśmy się samolotem do Japoni. Lubimy wracaćc do Azji 🙂

Kolejny rozdział to AMERYKI! Zaczeliśmy od Kanady, w której obecnie mieszkamy. Pierwsza wizyta w tym ogromnym kraju trwała tylko 3 miesiące. Jest to wsytarczający czas, żeby się zakochać i podjąć decyzję o przeprowadzce. Z racji braku wiz do USA, kolejnym przystankiem był Meksyk ( miłość mojego życia!) O Meksyku mogę napisać piosenkę albo wiersz, chociaż to i tak za mało żeby opisać jak cudowny jest ten kraj. W podróży łatwo mówi się dzień dobry, a trudno do widzenia… Przyszedł czas na pożegnanie Meksyku i tym samym otworzenie nowego rozdziału! Welcome to Guatemala! Ten kraj to tykająca wulkanowa bomba! Tutaj poraz pierwszy widzieliśmy erupcję wulkanu na żywo i to z bliska! Dla wyrównania wysokości, wulkany zamieniliśmy na surferskie plaże i tak oto znaleźliśmy się w El Salvador, gdzie widzieliśmy jedne z najpiękniejszych zachodów śłońca! Kolejne przygoda to tranzyt przez Honduras i dotarcie do Nikaragui, gdzie spędziłąm swoje 28(!) urodziny. Kolejny kraj to kolejne zakochanie, tym razem padło na Kostarykę! Tutaj brak słów, żeby opisać szerokie, dzikie plaże i wyjątkowość tego kraju. Dla równowagi niezachwycająca Panama ( damy jej kiedyś drugą szansę), samolot  i pierwsze kroki w Ameryce Południowej. Dolecieliśmy do Kolumbii, gdzie byliśmy zdecydowanie za krótko. Wrócimy. Ostatnim krajem w podróży dookoła świata okazał się Ekwador. Tam mieliśmy szansę pomieszkać i zaangażować się w wolontariackie projekty. 

Następny rozdział to kilkumiesięczny pobyt w Polsce i przeprowadzka do Vancouver, gdzie obecnie stacjonujemy. Gdzie będzie nasz dom? To się jeszcze okaże. Świat jest zbyt piękny, żeby siedzieć w jednym miejscu ! 

W czerwcu 2015 roku wybieraliśmy się na wyprawę życia. Wyprawa życia zamieniła sie na życie w podróży:)